Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą żele

Kilka słow o Le petit marseillais

Kochani:) Jak wiecie testuje LPM i szukałam w necie więcej informacji o nich. Przeczytałam, że inspiracją do ich stworzenia są zapachy z prowansji, prosto z natury, więc są autentyczne. Kosmetyki te nie są testowane na zwierzętach!!! Ich składniki są łagodne dla skóry jak również i dla środowiska, co dla mnie jest wielkim plusem,że myślą nie tylko o jak najlepszej pielęgnacji ale też o środowisku, który nas otacza. Substancje zapachowe są zbierane z roślin, we Francji, wszystkie z naturalnego pochodzenia.Zużyte opakowania podlegają recyklingowi:) Firma nakłada nacisk na ochronę środowiska. Znajdziemy takie zapachy z natury: Zapach pomarańczy, orzechów laskowych, lawendy, trawy cytrynowej,mleczko pszczele, olejek różany,masło arganowe, masło shea, akacja, werbena, cytryna,malina, piwonia, wanilia, mandarynka, limonka, miód,brzoskwinia, mandarynka, migdały,

LPM ciąg dalszy

Trochę czasu minęło i miałam okazję bliżej poznać LPM. Kampania jest dla mnie bardzo przyjemna, łatwo rodać próbki i rekomendować produkt, bo zainteresowanie jest dość duże.A teraz słów kilka na temat tych cudowności. Testowałam przez kilka dni balsam z masłem arganowym, woskiem pszczelim i olejkiem różanym. Wrażenie: pozytywne. - konsystencja-lekko lejąca, ale dość gęsta o kremowo białej barwie - łatwo się spłukuje i pieni - opakowanie wygodne, nie wyślizguje się z ręki, dozowanie też łatwe - zapach- wyraźnie się  daje wyczuć zapach róż,  i lekko słodkawy zapach wosku pszczelego - skóra miękka , gładka po kąpieli, uczucie odprężenia, lecz zapach szybko znika, choć jest bardzo intensywny Kolejny test przeprowadzony: intensywny krem nawilżający z masłem shea, i akacją. Wrażenie: pozytywnie - konsystencja gęsta kremowo -biała - łatwo się pieni i spłukuje - opakowanie tak jak każde opakowanie LPM nie wypada z rąk, łatwo dozować , choć krem fajnie by się ...

shiny box, paczuszki w drodze, oraz trochę o LPM

Witajcie, paczuszki do was w drodze a więc w tyg spodziewajcie się listonosza:)  Jestem straszne mega ciekawa pudełek z shiny box, więc zamówiłam subskrybcję i mam nadzieję, że nie będę żałować. To będzie pudełko sierpniowe. Macie już doświadczenia z pudełkami shiny? Piszcie w komentarzach, czy warto czy nie, byłabym wdzięczna. Teraz troszkę o LPM. Jak wiecie, testuję te cuda na swojej skórze. Za żelem to zbyt mocno nie przepadam, bo ściąga skórę i zapach nie utrzymuje się długo, ale z pewnością mogę polecić mleczko, które spełnia swe zadanie w stu procentach. Natomiast wypróbuje później inny zapach który urzekł mnie w sklepie,kiedy go wąchałam- brzoskwinia.